Ginekologia estetyczna wynika z potrzeb kobiet.

Rozmowa z dr n. med. Rafałem Kuźlikiem

Źródło 

Mimo że ginekologia estetyczna jest określana mianem „estetyczna”, u jej podłoża często leżą wskazania medyczne lub psychologiczne. I choć mówi się o niej coraz więcej, to wciąż skrywana jest za zasłoną wstydu. A przecież ta dziedzina medycyny wynika z potrzeb samych kobiet, bez względu na wiek czy status społeczny. O tym właśnie rozmawiamy z dr n. med. Rafałem Kuźlikiem, specjalistą ginekologii i położnictwa oraz ginekologii estetycznej z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem zawodowym.

Siostra Ania: Jeszcze 20 lat temu w naszym słowniku nie funkcjonowało pojęcie „ginekologia estetyczna”. Gdzie narodziła się ta dziedzina ginekologii i co leży u jej źródła?

dr n. med. Rafał Kuźlik: Pojęcie ginekologii estetycznej, plastycznej, a w końcu rekonstrukcyjnej, narodziło się, jak wiele nowych dziedzin, w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Był to mniej więcej rok 2005, jest więc to bardzo nowa dziedzina, chociaż tak na prawdę pierwsze zabiegi poprawiające wygląd kobiecej strefy intymnej, są opisywane we wczesnych latach 70-tych ubiegłego wieku. Wtedy jednak nikt nie mówił o ginekologii estetycznej, a jedynie o zabiegach chirurgicznych tej okolicy. U źródła tej części ginekologii nie leży nic innego, jak potrzeba kobiet. Te stały się bardziej wymagające wobec siebie, dbają o jakość swojego życia, a ich samoświadomość rośnie.

Kto najczęściej decyduje się na zabiegi medycyny estetycznej miejsc intymnych? Czy częściej przeprowadza Pan takie zabiegi z powodów medycznych, czy są one wynikiem potrzeb klientów? A jeśli mówimy o przyczynach medycznych, to jakich?

Najczęściej przeprowadzanym zabiegiem z tego zakresu jest redukcja warg sromowych mniejszych. Ta procedura została w sposób bezdyskusyjny uznana przez Amerykańskie Towarzystwo Ginekologów i Położników (ASOG) jako wykonywana ze wskazań medycznych. Głównie pacjentkami są młode kobiety, w wieku 18 – 25 lat, ale są też dojrzałe panie po 50 roku życia. Znamienitej większości z nich, taka budowa ciała przeszkadza w prowadzeniu aktywnego trybu życia, np. jazda na rowerze, lub stanowi przyczynę wstydu i ograniczenia kontaktów intymnych, nierzadko wykluczając je w ogóle.

Jakie zabiegi i dlaczego właśnie te, są najbardziej popularne wśród pacjentek?

Najczęściej wykonywanym zabiegiem jest, jak wspomniałem, plastyka warg sromowych mniejszych i często związaną z nią plastyką napletka łechtaczki. Na drugim miejscu znajduje się plastyka pochwy i krocza jako korekta poporodowych uszkodzeń. W dalszej kolejności wymieniłbym plastykę warg sromowych większych, odbudowę błony dziewiczej oraz wiele zabiegów małoinwazyjnych, jak rewitalizacja pochwy laserem, radiofrekwencją czy HIFU, przeszczep autologicznej tkanki tłuszczowej do warg sromowych większych, wypełnianie kwasem hialuronowym tej okolicy, augmentacja kwasem punktu G, ostrzyknięcie łechtaczki osoczem bogatopłytkowym (PRP), tzw, „O”-shot.

Statystycznie rzecz ujmując, ile zabiegów przeprowadza Pan w ciągu miesiąca?

W zależności od pory roku, może to być od kilkunastu do kilkudziesięciu procedur.

Jaką przyszłość widzi Pan dla swojej branży? Należy spodziewać się wzrostu zainteresowania czy raczej rynek jest już nasycony i stabilny?

Sądząc po zainteresowaniu lekarzy tą dziedziną oraz samych pacjentek coraz częściej pytających o takie rozwiązania, śmiało mogę powiedzieć, iż jest to dopiero początek. Rynek jeszcze długo nie będzie nasycony, ale najgorszy jest fakt, iż jest niestabilny, ponieważ nie ma żadnych regulacji prawnych dotyczących ograniczeń w możliwości wykonywania takich procedur. Zabiegi plastyczne czy estetyczne w ginekologii mogą być wykonywane obecnie przez prawie każdego, kto kupi odpowiedni sprzęt i namówi pacjentkę. Jednakże z czasem to rynek zweryfikuje wszystkich tych „fachowców” i dojdzie do stabilizacji. Mam przynajmniej taką nadzieję, bo będzie to tylko dla dobra pacjentek.

Jaką drogę trzeba przejść, by znaleźć się na Pana miejscu?

Mam ponad 20-letnie doświadczenie jako chirurg w ginekologii, przeszedłem wiele szkoleń z zakresu chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej w Polsce i za granicą. Ważny jest również zapał i determinacja, żeby zająć się nieznanym i tworzyć nowe. Duże znaczenie ma także wymiana doświadczeń z kolegami z całego świata podczas międzynarodowych kongresów. I co najważniejsze według mnie, kochająca rodzina, która wspiera tak we wzlotach, jak i w upadkach. Szczególnie bez tych ostatnich sukces byłby niemożliwy do osiągnięcia.



dr n. med. Rafał Kuźlik – specjalista ginekologii i położnictwa oraz ginekologii estetycznej z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem zawodowym. Opublikował wiele prac naukowych z zakresu ginekologii operacyjnej i plastycznej. Doktor Rafał Kuźlik uzyskał wiele certyfikatów potwierdzających uczestnictwo w licznych kursach i szkoleniach, tak w Polsce, jak również również poza jego granicami, między innymi w Niemczech. Właściciel kliniki SaskaMed w Warszawie, jednej z najbardziej zaawansowanych technologicznie placówek tego typu w Polsce.