Ekspert wyjaśnia: Kosmetyczne hity w pielęgnacji. Jak działają?

Na temat kosmetycznych hitów pielęgnacyjnych o których głośno w internecie, na forach i w komentarzach rozmawiamy z  Urszulą Zygmanowską – kosmetolog z Kliniki SaskaMed.
Przedruk ze strony Kobietamag.pl

KobietaMag.pl (KM): Na początek chciałybyśmy spytać o bardzo ostatnio modną azjatycką pielęgnację. Czy koreańskie rytuały urodowe są dobre dla naszej cery? Czy faktycznie pielęgnacja w 10 krokach sprawdza się na skórze Europejek?

Urszula Zygmanowska (UZ): Nareszcie więcej się mówi i więcej wiemy na temat prawidłowej pielęgnacji twarzy. Tak, koreańskie modowe rytuały jak najbardziej się sprawdzają. Od lat uczono nas demakijażu, peelingu, nakładania maseczek gotowych czy też przygotowanych samemu w domu. Ważnym elementem jest demakijaż, czym zmywamy i w jaki sposób. Produkty na bazie oleju rozpuszczają tłuste zanieczyszczenia, następnie domycie produktem na bazie wodnym jest jak najbardziej wskazane. Koreanki maja piękną nieskazitelną cerę, warto przyjrzeć się uważnie w jaki sposób dbają o cerę i uczyć się prawidłowego postępowania w pielęgnacji. Czy rytuały są dobre dla naszej europejskiej cery? Tak jak najbardziej. Takie same rytuały prowadzi nie jedna Europejka, która chce prawidłowo dbać o cerę. Tak więc moda z USA czy z Azji jest taka sama, pielęgnacja jest jedna na całym świecie. Kosmetyki dobierane są do potrzeb skóry i pory roku. Wszystko zależy co dany kosmetyk zawiera w swoim składzie, jakie potrzeby ma nasza cera i w jakim jesteśmy wieku. Ma znaczenie również to w jakiej szerokości geograficznej mieszkamy. Już w czasach starożytnych przeprowadzano rytuały pielęgnacyjne. Chcę podkreślić, że koreański przemysł kosmetyczny jest najbardziej innowacyjny i zaawansowany technologicznie, kosmetyki są najlepsze na całym świecie. A wszystko to dzięki koreańskim konsumentkom, które są najbardziej wymagające na świecie. Kosmetyki cieszą się wielką popularnością w Azji, jak francuskie w Europie.

(KM): Nurtuje nas też temat olejów. Wielu dermatologów uważa, że demakijaż olejami przyczynia się do powstawania trądziku i reakcji alergicznych. Czy rzeczywiście zmywanie twarzy olejami może być szkodliwe dla skóry Słowianek?

(UZ): Mycie twarzy olejami jest bardzo delikatnym procesem oczyszczania z wszelkich zanieczyszczeń. Oleje zmywają brud, makijaż i inne zanieczyszczenia. Jednocześnie pozostawiają w nienaruszonym stanie barierę hydrolipidową naskórka, w przeciwieństwie tak jak to czynią żele do mycia twarzy. W efekcie końcowym oczyszczania skóry pozostaje ona odświeżona, nawilżona i odżywiona. Nie bójmy się używać olejów, pozostawmy strach przed zapchanymi porami i powstaniem większej ilości pryszczy! Używajmy bez względu na to jaką mamy cerę i jaki rodzaj skóry. Często dermatolodzy w leczeniu trądziku wprowadzają preparaty wysuszające, co wiąże się z zakłóceniem ceramidów i płaszcza hydrolipidowego (twardy suchy naskórek). Skóra tłusta może być z przesuszonym naskórkiem, więc olej do mycia będzie spełniał jak najbardziej swoja rolę.

(KM): Kolejne pytanie w temacie olejów. Czy modne ostatnio olejowanie twarzy faktycznie pomaga zachować naturalną równowagę skóry, czy raczej zapycha pory, przyczyniając się do wyprysków?

(UZ): Olejowanie twarzy znacznie pomaga zachować naturalną równowagę skóry. Tak naprawdę w większości używanych przez nas kosmetyków w swoim składzie posiada oleje. Stosowanie czystych olejów na skórę jest jak najbardziej prawidłowe i korzystne. W zależności od tego jakie mamy potrzeby, takie dobieramy oleje. Np. olej z róży muszkatałowej– ma właściwości przeciwstarzeniowe, naprawcze jak również dostarcza wielu witamin. Zawiera NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe), flawonoidy, stosowany również w likwidacji blizn potrądzikowych, pooparzeniowych, pooperacyjnych.  A przy tym ogromna aromaterapia 😊
Olej lawendowy –  stosowany przy trądziku, łuszczycy, egzemie. Jest olejkiem eterycznym, który jako nieliczny można stosować bezpośrednio na skórę. Olej jojoba – łagodzi stany zapalne, różne rodzaje trądziku, nawilża, działa przeciw rodnikowo, zawiera witaminy i minerały. W swojej budowie jest podobny do ludzkiego sebum, dlatego nie zapycha porów. Jest dużo więcej innych cennych dla cery olejów np: rycynowy, palmowy, kokosowy, rokitnikowy… etc.

(KM): A co z rytuałami ajurwedyjskimi? Czy równie modna pielęgnacja hinduska, w wypadku Europejek także może się nie sprawdzić? Czy nakładanie na twarz kurkumy może mieć negatywne skutki dla naszej cery?

(UZ): Uważam, że moda koreańska czy ajurwedyjska zawsze znajdzie odbiorców. Nie możemy zakładać z góry czy się sprawdzi czy nie. Nakładanie maseczek z dodatkiem kurkumy jest jak najbardziej prawidłowe. Kurkuma ma właściwości naprawcze, jest bogata w antyoksydanty, które spowalniają uszkodzenia komórek, pomaga w stanach zapalnych ( trądzik, egzema, łuszczyca), zmniejsza przebarwienia, wyrównuje koloryt skóry. Jest stosowana w peelingach. Ma ogromne zastosowanie w medycynie.

(KM): Ostatnio coraz więcej mówi się też o węglowych maskach peel-off. Podobno niektóre z nich tak mocno przylegają do twarzy, bo zawierają pochodne kleju, co z kolei sprawia, że mogą zatykać pory. Czy to prawda? Czy mogą bardziej zaszkodzić cerze niż pomóc?

(UZ): Coraz częściej słyszymy o masce węglowej peel-off. Ma ona za zadanie oczyszczać naskórek. Większość masek w swoim składzie zawiera gumę ksantową, która jest porównywalna do „kleju”. To budzi kontrowersje czy jest ona zdrowa dla naszej skóry. Tak! Nie ma ona większego wpływu na cerę. Ma ona za zadanie jedynie zagęścić konsystencję maski. Maski te nie zapychają porów, są w pewien sposób nośnikiem preparatów nałożonych na skórę pod maskę peel-off. Są maskami okluzyjnymi.

(KM): Wiele pań zmaga się z rozstępami. Czy istnieje jakiś skuteczny sposób na całkowitą redukcję tego problemu estetycznego? Czy kremy apteczne lub drogeryjne faktycznie mogą pomóc?

(UZ): Z rozstępami zmagają się nie tylko panie, również panowie i młodzież. Niestety w 100% nie zniwelujemy rozstępów. Kremy apteczne, które są polecane przez farmaceutów nie spełniają roli zwalczania lecz zapobiegają, bądź powstrzymują ich proces powstawania. W kosmetyce, medycynie stosuje się już zabiegi bardziej inwazyjne: laser frakcyjny, mezoterapię igłową, mezo roller. Rozstępy świeżo powstałe są łatwiejsze do leczenia, długotrwałe wymagają dłuższego procesu i więcej cierpliwości od nas samych 😊

(KM): Coraz więcej kobiet sięga również po przyspieszacze opalania, gdyż szybko zapewniają atrakcyjną opaleniznę. Mówi się jednak, że ten produkt nie służy dobrze każdej cerze. Podobno stosując go nierozważnie, można mocno poparzyć skórę. Czy faktycznie ten produkt może być szkodliwy? Jakie są przeciwwskazania do stosowania przyspieszacza?

(UZ): Startery, przyspieszacze opalania, to kosmetyki, które pozwalają na szybsze uzyskanie naturalnej opalenizny. Przygotowują skórę do opalania, często też zawierają składniki aktywujące się jeszcze przed kontaktem ze słońcem. Przygotowanie do korzystania ze słońca możemy zacząć używając aktywatorów opalania 1-2 razy dziennie, już na dwa tygodnie wcześniej, aby pobudzić naturalną produkcję melaniny. Chcąc przyspieszyć opalanie, balsam o właściwościach przyspieszających należy nałożyć równomiernie na skórę na 30 minut przed wyjściem na słońce lub do solarium, a następnie 1-2 razy dziennie na opaloną skórę, aby przedłużyć trwałość efektu. Reasumując, jeśli zastosujemy się prawidłowo do zaleceń producenta i zachowamy ostrożność ( długość przebywania na słońcu) skóra nie zostanie narażona na poparzenia. Przy cerach bardzo jasnych musimy zachować szczególna ostrożność.

(KM): Dziękujemy za rozmowę i przybliżenie naszym czytelniczkom najnowszych trendów w pielęgnacji, ktore czasami budzą wiele kontrowersji na forach internetowych. Dzięki naszej rozmowie z pewnością udało się wyjasnić wiele problematycznych kwestii.